RSS

Konferencja „Po co nam konstruktywizm?” – ABSTRAKTY

Po co nam konstruktywizm?

Tytuły wystąpień i abstrakty

  1.   Bednarek Joanna, Prawa zwierząt i bioetyka czy demontaż antropocentryzmu?
    Antropocentryzm znajduje się u podłoża większości perspektyw etycznych, również tych „anythumanistycznych”  – tak mocno osadzony, że prawie niezauważalny. Tradycyjne ujęcia bioetyczne inspirujące się etyką analityczną czy utylitaryzmem dostarczają wprawdzie narzędzi pozwalających kwestionować prymat ludzkich interesów; pozostają jednak uwikłane w dyskurs praw i wartości skrojony na miarę człowieka.
    Czy powinni/yśmy więc mówić o zwierzętach i ich prawach, czy raczej o ludzkich i nie-ludzkich aktorach? Czy perspektywa posthumanistyczna oferuje ujęcie nowe w stosunku do bioetyki głównego nurtu? I, co najistotniejsze, czy inspirujące się poststrukturalizmem teorie posthumanistyczne (Haraway, Braidotti, Barad) umożliwiają nie tylko nowatorską problematyzację, ale i rozwiązywanie problemów, na przykład rozstrzyganie kwestii etyczno-politycznych?
  2.    Bińczyk Ewa, Zmiana klimatyczna – problem ujmowany (post)konstruktywistycznie
    Celem wystąpienia będzie ukazanie, iż rozsądnie zaprojektowana perspektywa (post)konstruktywistyczna jest najlepszym punktem wyjścia do analiz kwestii zmiany klimatycznej. Już samo postawienie problemu ryzyka systemowego charakteryzującego późną nowoczesność wymaga bowiem połączenia matryc realizmu i konstruktywizmu. Modele (post)konstruktywistyczne wyraźnie uwzględniają rolę aktorów pozaludzkich, będąc jednocześnie usytuowane poza reprezentacjonizmem i esencjalizmem, co wydaje się korzystne. W ich ramach nie tylko wiedza naukowa, ale i przyroda nie są nieproblematycznym dobrem.
    Najnowsze studia nad nauką oraz technologią (STS), do których odwołuję się w referacie, z entuzjazmem podejmują temat dynamiki kontrowersji dotyczących środowiska. Referat porusza m.in. zagadnienie demontażu kategorii natury, politycznej roli ekspertów, laboratoriów oraz Międzyrządowego Panelu do spraw Zmian Klimatycznych (IPCC), a także wątek zwrotu partycypacyjnego w ramach „zaangażowanego odłamu STS”.
  3.     Boruszewski Jarosław, Konstruktywizm w infobrokerstwie
    Powstanie i rozwój infobrokerstwa posiada ścisły związek z gwałtownym przyrostem ilości informacji, a przede wszystkim ze wzrostem dostępności do źródeł cyfrowych. Konstruktywistyczne podejście do wiedzy, które bywa uważane za kontrowersyjne, gdy jest odnoszone do wiedzy naukowej, bardzo trafnie ujmuje praktykę świadczenia usług informacyjnych. Wytwory pracy infobrokera są konstruktami, które powstają na bazie dostępnych i pozyskanych danych. Kluczowy problem polega na tym, jakie własności powinna spełniać wiedza wytwarzana przez infobrokera. Zgodnie z tzw. „kodeksem etyki infobrokera” Association of Independent Information Professionals infobroker odpowiada za aktualność, dokładność oraz wiarygodność dostarczanych informacji. Większość polskich firm infobrokerskich deklaruje respektowanie zasad tego kodeksu. Ciekawe jest natomiast to, że w zasadach funkcjonowania tych firm rzadko znajdujemy odniesienie do prawdziwości. Infobroker nie może gwarantować prawdziwości dostarczanej wiedzy, a tym samym można zaryzykować stwierdzenie, że pojęcie prawdziwości nie pełni istotnej roli w dyskursie infobrokerskim. Okoliczność ta dodatkowo potwierdza tezę o konstruktywistycznym charakterze praktyk infobrokerskich.
  4.      Chmielewska-Banaszak Danuta, Wiedza milcząca a rozwój nauki
  5.      Derra Aleksandra, Siła męskości, testy SRY a odpowiedzialność, czyli (post)konstruktywistycznie o dyskursie działania genu
    Radzenie sobie z kontrowersjami naukowymi, kulturowymi, społecznymi czy politycznymi rozumiem jako rozwiązywanie konkretnie stawianego w określonej sytuacji problemu, którego specyfikę – jak twierdzę – łatwiej daje się uchwycić stosując narzędzia (post)konstruktywistyczne. Zdając sobie sprawę, że trudno jest rozstrzygnąć, czym dokładnie są owe narzędzia (czy można je traktować jednorodnie?), będę przekonywać, że ujęcia (post)konstruktywistyczne nie redukują złożoności rzeczywistości, a często wręcz ją pogłębiają. Twierdzę jednak, że właśnie dlatego lepiej nadają się do opisania badanego fenomenu, co postaram się pokazać na przykładzie zastosowania genetycznych testów SRYw sporcie.
    Na podstawie historii pojęcia gen i jego uwikłania w rozmaite rozumienia (w tym w szczególności przypisywania genom mocy przyczynowych), pokazuję w jaki sposób w dyskursie genu przeplatają się język potoczny danego czasu, język wyrażający cele, jaki stawia sobie naukowiec oraz jak wpływają nań możliwości technologiczne prowadzenia badań. Pokazuje to, że dookreślenie genetyki jako dziedziny naukowej roszczącej sobie prawo ingerowania w to, co pozanaukowe (jak sport) jest związane z umacnianiem się instytucji, formułowaniem i uzasadnieniem potrzeb prowadzenia określonych badań (medykalizacja, zdrowie jako najwyższa wartość), metaforyczną siłą określonych pojęć, rolą nowoczesnych technologii laboratoryjnych, zwiększaniem retorycznej nośności języka biologii, traktowaniem męskości i kobiecości etc. Perspektywa (post)konstruktywistyczna pozwala dostrzec rolę wszystkich wymienionych czynników, prześledzić dynamikę relacji miedzy nauką, a tym, co pozanaukowe w omawianym przypadku, co daje większą szansę (a przynajmniej nadzieję) na rozwiązanie problemów, które się tutaj pojawiają.
  6.     Ilnicki Rafał, Konstruktywistyczna analiza transhumanizmu
    Transhumanizm jako ruch technologiczno-społeczno-kulturowy zakłada konstrukcję takiego środowiska życia dla człowieka (czy postludzkich form człowieka), dzięki którym miałby on możliwość znoszenia własnych ograniczeń (długości życia, dysfunkcji ciała, ograniczeń poznawczych). Istotne jest to, że nawet projektując wizje dotyczące przyszłego rozwoju ludzkości, są projektowane także konkretne rozwiązania społeczne. W tym sensie należy zwrócić uwagę, że pewne przewartościowania w sferze społecznej są nie tyle epifenomenem ideologii transhumanistycznej, co raczej pozwalają uznawać je za cel.
    W wystąpieniu zostaną zanalizowane projekty transhumanizmu wychodzące od sfery technologicznej: dotyczące możliwości mind uploading, używania digital drugs oraz innych fenomenów, które są konsekwencją inżynierii społecznej transhumanistów. Istotne jest to, że te zmiany, pomimo tego, że w obecnej fazie są niemożliwe do zrealizowania (skuteczna krionika, technologicznie osiąganie nieśmiertelności), to zmieniają one sposób uczestnictwa w rzeczywistości społecznej – mają także konsekwencje etyczne i polityczne, które stają się widoczne dopiero po usunięciu z transhumanizmu impulsów utopijnych. W tym sensie możemy mówić raczej o wielu transhumanizmach. Jeśli można mówić o transhumanizmie w Polsce, to odnosi się on głównie do jego wymiaru futurologicznego/filozoficznego, zaś transhumanizm np. amerykański wiąże się raczej z konkretnymi technologicznymi aplikacjami własnych zamierzeń (podobnie jak japoński). Prowadzi to do wniosku, że tworzenie futurologicznych scenariuszy rozwoju cywilizacji technicznej polega na tworzeniu fikcji, które wprowadzają zupełnie nowy sposób organizacji społecznej/politycznej/etycznej.
    Do analizy posłużą mi narzędzie protokonstruktywistyczne (fikcjonalizm Hansa Vaihingera), teoria autopoiesis Francesco Vareli i Humberto Maturany oraz ustalenia Michela Fleischera, które pozwolą na ukazanie w jaki sposób fikcje tworzone przez transhumanizm przekładają się na organizację społeczną, zaś szczególnie dotyczą one konkretnych ludzkich działań.
  7.     Kawczyński Radosław, Menedżerowie i krzyżowcy: strategie adaptacyjne humanistów w kontekście teorii strategii ewolucyjnie stabilnych
  8.      Kazibut Radosław, Między obskurantyzmem a postępem w laboratorium
    Jednym z wątków „wojen o naukę” jest kwestia wyznaczenia demarkacji pomiędzy dwoma modelami: eksperta i laika. Problemem, który chcę podnieść jest kwestia mechanizmu, który decyduje o tym, czy dokonania badacza zostaną uznane przez społeczność naukową za naukowe, a on sam za specjalistę. Mówiąc metaforycznie – co decyduje o tym, iż badacz zostaje „rozpoznany jako mesjasz”, czy też głoszone przez niego idee zostaną uznane za pesudonaukowe. Doskonałą egzemplifikacją tego problemu jest konflikt pomiędzy Juliusem Sachsem a Karolem Darwinem. W tym przypadku „zderzają się” ze sobą dwa style prowadzenia badań laboratoryjnych. W ocenie Sachsa prace laboratoryjne Darwina były przykładem obskurantyzmu i ignorancji na tle jego nowoczesnych i wyśrubowanych standardów prac laboratoryjnych. W XIX wieku nowoczesność i postęp były po stronie Sachsa, a przyszłość pokazała, iż to Darwin w swoim prymitywnym laboratorium przeprowadził badania, które stały się podstawą rewolucji.
  9.     Kędziora Łukasz, Kompetentny konstruktywizm?
    Współcześnie donośne są głosy o postępującej deprofesjonalizacji humanistyki, powszechne są również przejawy ostrej krytyki naukowego subiektywizmu, a niekiedy arogancji względem poszczególnych gałęzi nauk. Przyczyn takiego stanu możemy doszukiwać się w dwóch zależnych od siebie zjawiskach. Pierwszym, jest szybki, wymykający się nawet znawcom poszczególnych dziedzin, rozwój technologiczny, często podważający sens istniejących już „pseudonaukowych” teorii humanistycznych. Drugim, idąca w parze z tym rozwojem, popularyzacja niektórych teorii, które przedstawiane wyrywkowo, są wykorzystywane przez badaczy w wąskim, deformującym je zakresie. W tym kontekście konstruktywistyczna perspektywa nie daje się utrzymać, co każe nam szukać rozwiązań w nowych metodach, wprowadzających do humanistyki w sposób  kompetentny wyniki badań nauk ścisłych. W swoim artykule postaram się pokazać model analizy oparty na komplementarnej współpracy dwóch naukowców z odrębnych względem siebie dziedzin. Wspólne dzieło Johna Oniansa i Semira Zeki 1 zbliżyło ich czytelników do zrozumienia roli otoczenia artysty w tworzeniu i analizie obrazu. Naukowcy Ci, dzięki współpracy zachowali kompetencje, a co więcej, ukazali neurobiologiczne mechanizmy kształtowania się osobowości artystów i myślicieli w społeczeństwie, dowodząc równocześnie, że biologiczna perspektywa jest równie ważna, jak kulturowa.. Onians wykorzystał tę nietypową perspektywę aby zanalizować, np. różnicę między architekturą rzymską a grecką. Ten niezwykły, omówiony przeze mnie tandem jest przykładem „nowego” modelu współpracy, który w największym uproszczeniu można nazwać biohumanistycznym. Aby zażegnać zjawiska takie, jak kryzys humanistyki, czy osławioną już „wojnę o naukę”, potrzebny jest nowy paradygmat pozostający jednocześnie w zgodzie z osiągnięciami oświecenia i współczesnymi nam odkryciami bez względu na to, z jakiej gałęzi nauki się wywodzą.
  10.   Kola Adam, Literaturoznawcze dogmaty a rewolucja ANT
    Literatura trzyma się mocno! A wraz z nią – literaturoznawstwo. Rytualne narzekania, konferencyjne opowieści o kryzysie dyscypliny, utyskiwania na niski poziom czytelnictwa, itd., mają się nijak do rozbudowanych wydziałów i kierunków o literaturoznawczym charakterze, nowych form czytelnictwa związanych z nowymi technologiami, funkcjonowaniem księgarskich gigantów w rodzaju amazon.com, rozrastających się targów książki, itd. Nasz namysł nad fenomenem literatury jest skażony antropocentrycznym spojrzeniem, które nie znika nawet w tych optykach, które zwracają uwagę na medium, takich jak badaniach nad oralnością/piśmiennością/digitalnością, materialnością tekstu literackiego, socjologią literatury, itd. A co jeśli dokonamy konstruktywistycznego zamachu dyscyplinarnego w literaturoznawstwie, który choć rozpoczął się m.in. za sprawą Niklasa Luhmanna, Siegfrieda J. Schmidta, Stevena Tötösy’ego de Zepeteneka, czy w Polsce Erazma Kuźmy, to jednak daleki jest od: (1) dopełnienia, (2) szerszej akceptacji środowiskowej, (3) przemyślenia wszystkich – w tym politycznych, społecznych i edukacyjnych, a więc stricte praktycznych – konsekwencji takiej zmiany? Co jednak, jeśli spojrzymy na literaturoznawstwo z perspektywy np. ANT? Rita Felski w swoim wystąpieniu Context stinks! zachęca do porzucenia klasycznej optyki, w tym między innymi kategorii kontekstu, zarazem spojrzenia na dyscyplinę i jej przedmiot oczami ANT. Wprowadzenie aktorów poza-ludzkich, tak chciałoby się powiedzieć „naturalne” i „konieczne” dla literaturoznawstwa, może wszakże przedefiniować podstawowe pojęcia dyscyplinarne i dyscyplinujące zarazem, zre-konstruować słownik (także w dosłownym tego słowa znaczeniu – w pełni znaturalizowany strukturalistyczny słownik terminów literackich) finalny, itd. Aktorzy poza-ludzcy (książki, teksty, literatura, wydawcy, drukarze, prawo autorskie, otwarte źródło, e-czytniki, itd.) są bowiem tym, czym literaturoznawstwo winno się zajmować. Wymaga wszakże przemyślenia na nowo podstawowych kategorii i własnej optyki badawczej. Rozbicie czarnej skrzynki literaturoznawstwa jest konieczne, rozmontowanie utrwalonych, spetryfikowanych relacji niezbędne, by: (1) dostrzec nowe społeczne warunki funkcjonowania literatury, (2) ożywić (i rozluźnić zarazem) dyscyplinę, (3) odnowić język literaturoznawstwa, itd.
  11.      Kowalczyk Izabela, Zierkiewicz Edyta, Konstruowanie pacjentki w kontekście popularnych wyobrażeń oraz biopolityki
    W naszym referacie chcemy przedstawić, jak dyskurs medyczny oraz kulturowy wyodrębniają i prezentują kobietę-pacjentkę, w jaki sposób jej ciało staje się obiektem badań oraz biopolitycznych manipulacji (kwestia histerii, aborcji itp.). Przyjrzymy się reprezentacjom historycznym (m.in. sztuce podejmującej temat medycyny), a także tym, które pojawiają się we współczesnej kulturze popularnej. Wskażemy, że te reprezentacje mają na celu między innymi oswajanie publiczności z wiedzą medyczną, jak i ugruntowują podległą pozycję odkreślonych podmiotów wobec władzy medycyny.
    Jednocześnie chcemy wskazać na konieczność prowadzenia rozważań konstruktywistycznych dla badań podejmujących problem definiowanie tożsamości w kontekście sieci władzy. Chcemy też wskazać, że podejście konstruktywistyczne daje możliwość przekroczenia granic poszczególnych dyscyplin, takich jak historia sztuki, medycyna, badania kultury popularnej. To przekroczenie wydaje się konieczne dla pokazania, w jaki sposób, w zasadzie odległe dyscypliny budują określony rodzaj wiedzy-władzy.
  12.       Krysińska-Kałużna Magdalena, Prawo stanowione a prawo tradycyjne jako odpowiedzi na odmienne konstrukcje ontologiczne
    Prawo jest jedną z dziedzin życia społecznego. Podobnie jak pozostałe jego dziedziny, jest uwarunkowane kulturowo, a jednocześnie kształtuje kulturę zbiorowości, która się nim posługuje. W sytuacji, w której ma miejsce dominacja jednej z kultur, system prawny kultury dominującej zazwyczaj narzucany jest członkom społeczności zdominowanej. Sytuacja taka miała i ma miejsce między innymi w krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie społeczeństwa metyskie, czy kreolskie podporządkowały sobie ludy indiańskie. Ten – związany z kolonializmem – porządek, ulega powolnym zmianom w wielu krajach kontynentu. Stosowanie prawa tradycyjnego wydaje się jedynym możliwym rozwiązaniem, gdy rozstrzygane kwestie dotyczą sfery wierzeń (w szczególności magii) w ogóle nie uwzględnianych w prawie stanowionym, a które są oczywistością i codziennością funkcjonowania wielu wspólnot tubylczych.  Czy prawo tradycyjne powinno być stosowane, jeśli pozostaje w sprzeczności z prawem stanowionym? Czy prawo stanowione i stojąca za nim ontologia może być narzucana podporządkowanym ludom tubylczym? By zasadnie móc odpowiedzieć na te pytania, nie można uciec od pytania, czy rzeczywistość jest konstruktem społecznym i co z tego wynika w sferze konstruowania ideologii wielokulturowości.
  13.      Lorenz Andrzej, Mózg jako konstruktor rzeczywistości – między neurokonstruktywizmem a cybernetyką,
    W referacie przedstawiłbym główne założenia tzw „konstruktywizmu neurobiologicznego” Gerharda Rotha, który osobiście określałem mianem „neurokonstruktywizmu” w odniesieniu do powstającego na gruncie jego koncepcji „paradoksu mózgu”. Rozwiązanie problemu, które na gruncie klasycznej ontologii i tradycyjnej logiki dwuwartościowej, wychodzącej od sztywnego podziału na podmiot i przedmiot, prowadzi do antynomii, wpisuję w koncepcje logiki trójwartościowej, tzw. logiki polikonteksturalnej Gottharda Gunthera oraz koncepcje Heinza von Foerstera.
  14.      Malinowska Joanna, Parę słów o mózgu, czyli jak kognitywistyka może przydać się konstruktywistom.
    Pomimo pozornie znacznych różnic metodologicznych i programowych, stwierdzenie, że kognitywistyka i konstruktywizm mają ze sobą coś wspólnego, nie jest niczym nowym. Już starsza siostra kognitywistyki, jaką jest epistemologia ewolucyjna, często porównywana jest z konstruktywizmem (Wuketits). Ze względu na postulowany przez nią, swoiście rozumiany, aprioryczny i rekonstrukcyjny charakter poznania, nie ma w niej miejsca na standardowe rozumienie klasycznej koncepcji prawdy. W referacie zaprezentuję wybrane kognitywistyczne intuicje, które wspierają tezy: o kontekstualności, stereotypiczności i wielkiej „niedoskonałości” tworzonych przez mózg reprezentacji rzeczywistości, na których ostateczny kształt niebagatelny wpływ, poza biologicznymi predyspozycjami, wywiera także doświadczenie biograficzne.
  15.       Maroń Piotr, Po co nam „wojna” nauk?
    W swoim wystąpieniu zamierzam przyjrzeć się problemowi tzw. „science wars”. Pytaniem podstawowym będzie: z jakiego powodu byliśmy/jesteśmy świadkami symbolicznego konfliktu nauk społecznych z przyrodniczymi. Chciałbym więc zaproponować zanalizowanie procesu, który doprowadził do publikacji Modnych bzdur przez co wywołał lawinę dyskusji i komentarzy. Teza mojego referatu będzie zasadzała się na stwierdzeniu, że nauki społeczne od przyrodniczych niczym się nie różnią. Są tak samo związane lubi nie z rzeczywistością. W ten sam sposób zakreślają obszar swoich wpływów oraz w ten sam sposób odnoszą się do problemu własnej ontologii. Swoje wnioski oprę o badania Bruno Latoura, Karin Knorr-Cetiny, Pierra Bourdieu oraz Annemarie Mol.
  16.       Nowak Krzysztof, Problem krytyki ekonomii. Przypadek hipotez o maksymalizacji
  17.    Piotr Stankiewicz, Czyja nauka, czyi eksperci, czyja prawda? “Wojny o naukę” w konfliktach społecznych na tle technologicznym
  18.    Tuchańska Barbara, Jaki konstruktywizm ma sens?
  19.    Wróblewski Michał, Zjawisko disease mongering w kontekście neoliberalnej biopolityki
  20.    Zuber Marcelina, Teoria Coordinated Management  of Meaning (CMM)  W. Barnetta Pearce’a  i przykłady  jej praktycznego zastosowania.
    W swoim wystąpieniu  chciałabym przybliżyć  konstruktywistyczną teorię CMM , która od połowy lat  siedemdziesiątych ubiegłego wieku  odgrywa  istotną rolę w nauce o komunikowaniu oraz przyjrzeć się  niektórym z  jej praktycznych zastosowań.
    Teoria CMM  nie tylko prezentuje  nowe ujęcie  procesów komunikowania się między ludźmi (jest tzw. teorią „specyficznie komunikacyjną”, czyli ukazującą  procesy komunikowania  się   jako pierwotne wobec innych, w tym procesów społecznych), ale jest ambitną  próbą  stworzenia nowej, konstruktywistycznej  teorii kultury i społeczeństwa.  Ponadto, w zamierzeniach autora, miała ona od samego początku nie  tylko dostarczać wyjaśnień teoretycznych, ale  służyć celom praktycznym.  W ramach  Sympozjum Konstruktywistycznego interesujące  może być   już  samo postawienie pytania o to, z jakim rodzajem konstruktywizmu mamy  do czynienia  w przypadku tej teorii.
    Jeszcze  istotniejsze wydaje  się  prześledzenie przykładów praktycznych zastosowań tej teorii  –  na przykład  w terapii (w tym terapii rodzin) czy też szeroko rozumianego konsultingu biznesowego.         Barnett  Pearce   w swoich pracach, z których najistotniejsze są  Communication and the Human Condition (1989) i Making Social Worlds. A Communication Perspective (2007) przedstawia  jednostkę ludzką jako aktywną i kreatywną, nie zdeterminowaną w swych działaniach przez  uprzednie doświadczenia.  Praktyczne zastosowanie tej wizji może, według jej autora,  rozwiązać takie problemy w interakcjach międzyludzkich, których nie daje się opanować przy użyciu  ujęć wcześniejszych, w tym systemowego. W  swoim wystąpieniu  postaram  się  więc odpowiedzieć na pytanie:  „Po co nam  konstruktywizm w wersji prezentowanej przez W.Barnetta Pearce’a”?
Reklamy
 

2 responses to “Konferencja „Po co nam konstruktywizm?” – ABSTRAKTY

  1. Aida

    Luty 25, 2013 at 1:25 pm

    You really produced a lot of terrific points within your blog post, “Konferencja Po co nam konstruktywizm?
    – ABSTRAKTY | Struktury wiedzy”. I will become heading back to your web site shortly.
    Thank you -Rosaura

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: